piątek, 22 października 2010

Nosowska w Playboyu

Tak, nie pomyliłem się! Nosowska w Playboyu. O swojej fascynacji tą piosenkarką nie muszę nikogo przekonywać. I choć gdy zaczynała swą karierę byłem jeszcze dzieckiem, to znam jej całą dyskografię. Myślę, że nie jestem osamotniony w stwierdzeniu, że z każdą płytą jest coraz lepsza, dojrzalsza. W przestworzach internetu znalazłem wywiad z Kasią Nosowską, właśnie we wspomnianym Playboyu. Wywiad może nie jest najświeższy (z 2006 roku), ale warto go przeczytać!



Mamy nadzieję, że podaliśmy dłonie jak trzeba. Bo „flaków” ani „śledzi” nie znosisz.
A ja myślałam, że to naturalne! (śmiech). Rzeczywiście, kiedy ktoś podaje mi mdlejącą dłoń, czuję się, delikatnie mówiąc, zniesmaczona. Jest w tym geście coś, co pozwala przypuszczać, że kontakt będzie w równym stopniu wątły i niemiły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz